Międzypokoleniowe porozumienie w dobie kryzysu

Co się dzieje kiedy X spotyka się z Y w firmie, której właścicielem jest Baby Boomer? Różne wartości, podejścia i oczekiwania. Jak więc budować komunikację w zespołach o różnych potrzebach? Jak różnorodny zespół może przygotować się na i przetrwać kryzys?
Share on facebook
Share on linkedin
Share on email
Share on whatsapp

Już ludzie pierwotni, chcąc o czymś poinformować odległego lub nieobec­nego odbiorcę, zmuszeni byli do wynalezienia pewnych i trwałych technik komuni­kacji. W społeczeństwach pierwotnych, w których nie znano jeszcze technicznych środków komunikacji, te funkcje pełniły naturalne sposoby przekazywania informa­cji, takie jak na przykład znaki dymne, bicie w bębny, umowne znaki ręką itp. Jednak taka forma komunikowania się nie była doskonała. Szukano więc coraz lepszych spo­sobów przekazywania i przechowywania informacji. Powoli następowała ewolucja w komunikacji od rysowania do pisania. Etapem przejściowym pomiędzy symbolami a pismem, w pełnym tego słowa znaczeniu, było pismo obrazkowe. Wykształciły się znaki ideograficzne przedstawiające ideę, którą człowiek chciał przekazać drugiemu rozmówcy. Ważną rolę w tym etapie rozwoju pisma odegrały egipskie hieroglify, czyli tzw. „święte znaki”, do dziś nazywane najpiękniejszym rodzajem pisma. W rzeczywi­stości jednak potrzeba komunikacji budziła nowe wyzwania. Nastąpiło powiązanie pisma z mową ludzką, co dało możliwość utrwalenia i przekazywania myśli. Ten styl komunikacji wiązał już znak nie z samym pojęciem, ale z wyrazem określającym go w konkretnym języku. Wytwarza się w ten sposób bezpośredni związek między ję­zykiem mówionym a pisanym, pismo stało się przedstawieniem mowy[1]. Mowa jest przecież naturalnym środkiem komunikowania. Słowa, język są bezcennym narzędziem komunikacji międzyludzkiej. Im język bogatszy, tym stwarza większe szanse rozwoju umysłowego człowieka. Mowa jest również środkiem sperso­nalizowanym w tym sensie, że partnerzy występują jako znane sobie, a przynajmniej świadome siebie osoby[2].

Człowiek z natury swej jest istotą społeczną, która dla har­monijnego rozwoju potrzebuje kontaktów z innymi ludźmi. Przez całe swe życie kontaktuje się z innymi, szuka sposobności, możliwości rozmowy. Goto­wość do rozmowy przejawia się nie tylko w chęci informowania, ale i w pragnieniu podtrzymania kontaktu. Współczesne społeczeństwa natomiast w przeważającej mie­rze, choć nie wyłącznie, wykorzystują media techniczne, pokonujące barierę czasu i przestrzeni, podtrzymujące kontakty zapośredniczone. Miejsce komunikacji typu face to face zajmuje komunikacja typu interface to interface. Społeczeństwo medialne to zatem społeczeństwo kontaktów zapośredniczonych przez media. Wirtualność sta­ła się rzeczywistością człowieka[3].

Dla pokolenia X komunikacja face to face jest wartością samą w sobie. Osoby z pokolenie X korzystają z telefonów i komputerów w celu porozumiewania się ale wolą kontakt bezpośredni, szczególnie w ważnych sprawach osobistych lub służbowych. Urządzenia zdalne służą im do załatwiania spraw, nie ekscytują się ich wciąż nowymi możliwościami, aktualizacjami. To raczej im przeszkadza, ponieważ to, co działa dobrze nie należy zmieniać. Nie poszukują nowinek na własną rękę chyba, że wymaga tego praca. Nie mają poczucia, że muszą na e-maile czy sms odpowiadać natychmiast i w formie skróconej[4].

Pokolenia Y i Z kreują i są kreowane przez nowe technologie. W porozumiewaniu się wykorzystują dostępność nowych technologii, portali społecznościowych typu Facebook, MySpace, komunikatory internetowe, funkcje Skypa i wiadomości tekstowe. Generacja Z całkowicie przedefiniowała komunikację. To pokolenie, które ze smartfonem się nie rozstaje i wysyła mnóstwo smsów. Dla nich telefon to przenośny komputer, którego używają do tweetowania. Posługują się skrótami myślowymi wyrażanymi w piśmie, np. LOL, XD. Mogą przebierać w mnogości gier komputerowych, ofert na YouTube, rozrywek, filmów. Pokolenie X i Y są tymi, które musiało ryzykować, podejmować wyzwania i ponosić za nie konsekwencje. W czasach obecnych generacja Z ma nadopiekuńczych rodziców, którzy nie tylko planują im dzień od rana do wieczora, ale sprawują nad nimi nieustanną kontrolę, czemu sprzyjają smartfony. W działaniu i komunikowaniu się zatem pokolenie Z będzie bardziej unikało konfliktowych sytuacji, doświadczania ryzyka, rozczarowań, porażek. Być może będzie jeszcze bardziej uciekało w świat wirtualny bojąc się konfrontacji z realnymi sytuacjami do rozstrzygnięcia lub przepracowania[5].

Pokolenia Y i Z są postrzegane jako te, które nie okazują szacunku i nie obdarzają autorytetem osób starszych z racji ich wieku. Nie ustępują miejsca w środkach transportu publicznego. Na szacunek u nich trzeba sobie zasłużyć a wiek nie ma dla nich większego znaczenia. Pokolenie Y i Z są niecierpliwe. Wszystko mają na już: informacje, jedzenie typu fast food. Czekanie ich frustruje, zatem namawianie pokolenia Z na coś, co ma długo trwać i w dodatku obarczone jest ryzykiem, nie przekonuje ich.

Pokolenie Z jest nam jeszcze w pełni nieznane i nie wiemy ostatecznie, w jakim kierunku będzie zmierzać i co wykreuje, przedefiniuje czy odrzuci. Generalnie młodzi ludzie cieszą się większą wolnością, swobodą w myśleniu, mówieniu i działaniu. Dążą do niezależności tak, jak inne pokolenia, tylko na podstawie własnego rozumienia tego zagadnienia, na swoich warunkach. Jednocześnie pęd ku przyszłości, niemożność ogarnięcia natłoku informacji i doznań powoduje, że są znacznie bardziej narażeni na depresję, lęki, cynizm i poczucie samotności. Świat staje się bardziej konkurencyjny, zatem istnieje ogromne spięcie między ich oczekiwaniami a rzeczywistością. Najbardziej zrozumieć siebie w sensie komunikowania się są zdolne pokolenia, które są blisko siebie. Najmłodsze pokolenie Z wyrosło z generacji Y, stąd blisko im do siebie mentalnie. Y i Z to generacja hashtagnation, czyli pokolenie selfie. Poza tym „Z” to pokolenie, które jest w trakcie swojego rozwoju i krystalizowania się przekonań, oczekiwań oraz własnego wkładu w rozwój zastanej rzeczywistości. Na pokolenia nie patrzymy też przez pryzmat całego ich funkcjonowania na rynku pracy, tylko bierzemy pod uwagę konkretne tu i teraz. Każdy wiek rządzi się swoimi prawami, a wraz z dojrzewaniem naturalnie zmieniają się priorytety i cenione wartości. Każde pokolenie wyznacza też nowe standardy szeroko rozumianej komunikacji[6].

Wcześniejsze pokolenia mogą być dla Z dobrym wzorcem w kierunku podnoszenia swoich kompetencji werbalnych i umiejętności nawiązywania kontaktów interpersonalnych, uczenia się koncentracji i bardziej dogłębnego przetwarzania informacji. Poza tym większej cierpliwości i skupienia uwagi na drugim człowieku, czyli uczenia się aktywnego słuchania. Z kolei X mogliby mieć więcej optymizmu i elastyczności w myśleniu oraz postepowaniu, np. mniejsze obawy co do zmiany pracy w przypadku takiej konieczności lub wewnętrznej potrzeby.

Otwartość i elastyczność jest istotna w postrzeganiu każdego pokolenia. Jak pokazuje historia, komunikowanie się pokoleń nigdy nie należało do łatwych, i jedni drugim mieli coś do wytknięcia, zarzucenia, czegoś zazdrościli lub za czymś tęsknili. Słynne i znienawidzone przez młodsze pokolenia powiedzenie: „Za moich czasów to… czy „Ja w Twoim wieku…” nie ułatwia nawiązywania partnerskich relacji.

[1] M. Wasylewicz, Uwarunkowania umiejętności czytania informacji wizualnej, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, Rzeszów 2011.

[2] T. Goban-Klas, Media i komunikowanie masowe. Teorie, analizy prazy, radia, telewizji i Internetu, Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2006.

[3] M. Wasylewicz, Transformacja sposobu komunikowania się pokolenia X, Y , Z – bilans zysków i strat, Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Humanitas. Pedagogika, 2016, Tom 13, s. 134.

[4] A. Rogulska, iGeneration. Język komunikacji i konsekwencje budowania relacji z innymi pokoleniami „X” i „Y”, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach, Wydział Humanistyczny.

[5] A. Rogulska, iGeneration. Język komunikacji i konsekwencje budowania relacji z innymi pokoleniami „X” i „Y”, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach, Wydział Humanistyczny, s. 135.

[6] A. Rogulska, iGeneration. Język komunikacji i konsekwencje budowania relacji z innymi pokoleniami „X” i „Y”, Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach, Wydział Humanistyczny. S. 136.

Oceń ten artykuł:

Średnia ocen artykułu: 5 / 5. Liczba ocen: 1

Brak ocen tego artykułu! Bądź pierwszym oceniającym.

Inne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera!

Newsletter

Zapisz się do naszego newslettera!